Chluba króla

Jednym z najbardziej skrywanych muzeów w Bangkoku jest Muzeum Łodzi Królewskich. I nie chodzi o ty, że nikt o nim nie wie bo piszą o nim wszystkie przewodniki lecz o labirynt wąskich dróżek, które do niego prowadzą. Dużo prościej odnaleźć budynek muzeum podczas rejsu rzeką Chao Praya. Znajduje się on na brzegu rzeki praktycznie naprzeciw Pałacu Królewskiego, a jego charakterystyczna łukowata konstrukcja odróżnia go od innych budynków.

W muzeum można podziwiać 8 z 52 łodzi, które wchodzą obecnie w skład floty królewskiej. W porównaniu do czasów świetności Ayutthaii, kiedy transport wodny był głównym sposobem przemieszczania się po królestwie, jest to zaledwie maleńki ułamek. Wówczas bowiem flota królewska składała się z tysięcy łodzi. Jednak gdy Birma w 1767r. pochłonęła Ayutthayę wszystkie łodzie zostały spalone. Rama I po przeniesieniu stolicy do Bangkoku nakazał wybudowanie nowych. To właśnie kilka z nich możemy podziwiać w muzeum. Od tej pory zmieniło się wykorzystanie pięknie zdobionych łodzi. Nie używano ich już na co dzień do transportu lecz podczas ceremonii. Przede wszystkim podczas obrzędów listopadowo-grudniowego święta katin. Tak pozostało do dnia dzisiejszego. Król płynie wówczas do pobliskiej świątyni Wat Arun aby podarować mnichom nowe szaty.  Kolejnym destrukcyjnym wydarzeniem było zbombardowanie łodzi przez Japończyków podczas II Wojny Światowej.

Wszystkie łodzie są bogato zdobione i oczywiście złote. Dziób każdej z nich ma inny kształt. Najważniejsza i najstarsza w zbiorach muzeum jest łódź Suppanhong, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza „Złoty Łabędź”.  Barka ta została zbudowana przez króla Ramę, a następnie przebudowana przez Ramę V. Z okazji pięćdziesiątej rocznicy panowania króla Narai wybudowano łódź Narai Song Suban z dziobem w kształcie Garudy ujeżdżanego przez Vishnu. Obok nich znajdują się łodzie z postaciami Hanumana, Hery i Ausry. Według mnie najpiękniejsza jest jednak łódź ozdobiona siedmiogłowym wężem Naga. Każdej z łodzi towarzyszy tabliczka, na której jest szczegółowo opisana jej historia oraz parametry. W muzeum możemy także dowiedzieć się o wydarzeniach związanych z łodziami np. wizytą królowej Elżbiety czy opisem ceremonii, w których łodzie brały udział. Możemy także dowiedzieć się o sposobie wiosłowania, różnym typie wioseł oraz sterów. Dookoła łodzi znajdują się bowiem gabloty z licznymi eksponatami i fotografiami.

I choć łodzie są ładne to trzeba powiedzieć, że ich piękno nie jest w muzeum wyeksponowane choćby przez odpowiednie oświetlenie. Tło blaszanych ścian budynku i jego metalowego rusztowania jeszcze bardziej pogarsza sytuację. Co więcej jak na tak bardzo tematyczną i bądź co bądź małą wystawę bilety są naprawdę drogie. Za wstęp trzeba zapłacić 30zł, a jeśli chce się zrobić jakieś zdjęcia należy uiścić dodatkową opłatę wynoszącą 10zł za aparat i tyle samo za kamerę. Dla porównania napisze, że wstęp do Pałacu Królewskiego kosztuje kilka złoty więcej a jest to nieporównywalnie piękniejsze i atrakcyjniejsze dla zwiedzających miejsce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: